Sztuczna inteligencja (AI) w służbie biznesu. Aspekty prawne.
O sztucznej inteligencji (AI) kiedyś czytało się tylko w książkach z gatunku sci-fi, obecnie dzieje się to na naszych oczach. Jestem zdania, że tego rozwoju technologicznego nie da się zatrzymać (czy w ogóle powinniśmy?), ale jednocześnie należy wiedzieć jak mądrze z niego korzystać, aby nie odbiło się to negatywnie na naszym biznesie.
Jeden z akapitów w artykule został stworzony przez Czat GPT. Zgadniesz, który? (rozwiązanie na końcu artykułu ;)).
Spis treści
- Najważniejsze informacje
- Czym jest sztuczna inteligencja (AI)?
- Czy dzieło stworzone przez AI jest utworem?
- Czy twórcy AI mają prawa autorskie do dzieła stworzonego przez AI?
- Czy sztuczna inteligencja może popełnić plagiat?
- Czy mogę wykorzystywać AI w swoim biznesie?
- O co zadbać w umowie, by zabezpieczyć się na wypadek wykorzystania AI przez podwykonawcę?
- Podsumowanie
Najważniejsze informacje
- „Dzieła” stworzone przez AI nie są utworami na gruncie polskich przepisów i nie korzystają z ochrony.
- To co stworzy AI trafia do domeny publicznej, co znaczy, że możesz z tego korzystać… ale Twoja konkurencja również.
- AI może w wyniku błędu wygenerować coś, co będzie przeróbką dzieła innego twórcy i tutaj należy liczyć się z naruszeniem praw autorskich twórcy oryginału.
- AI nie jest bezbłędne… może zdarzyć się tak, że tekst, który Ci napisze będzie zawierał merytoryczne błędy.
Czym jest sztuczna inteligencja (AI)?
Pisząc najprościej, sztuczna inteligencja to zdolność maszyn do wykazywania ludzkich umiejętności, takich jak rozumowanie, planowanie, uczenie się czy też kreatywność. Sztuczna inteligencja (AI) pozwala systemom technicznym na postrzeganie otoczenia, analizowanie problemów i ich rozwiązywanie po to, aby osiągnąć konkretny cel. System sztucznej inteligencji, który wcześniej zebrał określoną ilość danych jest w stanie dostosować swoje zachowanie i przewidzieć jego skutki. Dzieje się to niejako autonomicznie.
Obecnie najpopularniejsze systemy sztucznej inteligencji dostępne za darmo (póki co!) to CzatGPT (lubię!), Midjournej i Dall-e. Pierwszy z nich służy do generowania tekstów, natomiast dwa ostatnie służą do tworzenia grafik.
Zanim zachłyśniesz się możliwościami jakie daje AI, przeczytaj czy faktycznie możesz jej używać w biznesie. A jeśli tak, to jak to robić, aby maksymalnie się zabezpieczyć.
Czy dzieło stworzone przez AI jest utworem?
Zgodnie z aktualnym brzmieniem polskiego prawa – NIE.
Wynika to z samej definicji utworu, którą możemy znaleźć w art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych:
„Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).”
Kluczowym w tej definicji jest element przejawu działalności twórczej o indywidualnym charakterze, który może nadać utworowi jedynie człowiek. Żadne zwierzę, maszyna, natura czy sztuczna inteligencja właśnie tego „piętna” autora nadać nie może.
Wymóg, aby tylko człowiek mógł być autorem utworu jest powszechny w wielu porządkach prawnych. Niemniej jednak należy brać pod uwagę, że wraz z rozwojem AI, kwestia ta może się zmienić, ponieważ zaczynają pojawiać się postulaty, aby kwestię autorstwa rozszerzyć.
A Ty jakie masz zdanie na ten temat? Możesz nam wysłać wiadomość! Chętnie podyskutujemy na ten temat!
Czy twórcy AI mają prawa autorskie do dzieła stworzonego przez AI?
Nie. W przypadku AI, które wymieniłam na początku artykułu, są one oparte na zasadzie programu komputerowego i jako takie są chronione na gruncie prawa autorskiego. Co to oznacza? Oznacza to, że samego programu (czyli AI) skopiować bezprawnie nie można, natomiast ochrona ta nie rozciąga się na dzieła wytworzone za pomocą AI.
Pisząc w uproszczeniu, twórcy AI nie mają praw autorskich do dzieł stworzonych przez AI, brak jest tutaj ich wkładu twórczego w ich powstanie. Co więcej, wiesz już także, że same dzieła tworzone przez AI nie są utworami na gruncie prawa autorskiego.
Polecam Ci zapoznać się z regulaminami AI, którego używasz, ponieważ bardzo często kwestie te są tam wprost opisane!
Czy sztuczna inteligencja może popełnić plagiat?
Teoretycznie może. AI zanim wytworzy dla Ciebie „autorską” treść musi się przecież jej… nauczyć. Dzieje się to poprzez analizę szeregu danych, dzieł itp. które już powstały. Może więc teoretycznie zdarzyć się tak, że jedynie nieznacznie „przerobi” dzieło innego twórcy i tym samym dojdzie do naruszenia jego praw autorskich.
Jak tego uniknąć? Nie ma na to stuprocentowo skutecznego sposobu, jednak przed publikacją spróbuj wrzucić w wyszukiwarkę tekst przygotowany przez AI i zobacz jakie wyniki się dla niego wyświetlają. To może stanowić dla Ciebie pewną wskazówkę.
Czy mogę wykorzystywać AI w swoim biznesie?
Możesz, jednak musisz pamiętać o kilku pułapkach.
- Wytwory sztucznej inteligencji (AI), czyli np. teksty, grafiki itp. nie są utworami, co oznacza, że nie podlegają ochronie na gruncie prawa autorskiego,
- Wygenerowane „dzieła” należą do domeny publicznej, co oznacza, że każdy może z nich korzystać, nie tylko Ty!
- Jeśli wrzucisz np. grafikę lub tekst stworzony przez AI, konkurencja może bez problemu go skopiować i nie naruszy tym Twoich praw autorskich (inna sprawa skąd będzie wiedzieć, że to co jest stworzone jest efektem pracy AI… jeśli są do tego jakieś programy to daj mi koniecznie znać, chętnie się dowiem!)
O co zadbać w umowie, aby zabezpieczyć się na wypadek wykorzystania AI przez podwykonawcę?
Jeśli nie chcesz, aby Twój podwykonawca wykonujący pracę kreatywną posiłkował się AI w swojej pracy możesz zaproponować taki zapis w umowie, który tego uniemożliwia. Jeśli nie chcesz całkowicie uniemożliwiać wykorzystania przez wykonawcę narzędzi AI, umieść w umowie zapis o ponoszeniu przez podwykonawcę odpowiedzialności jeśli dzieło, które stworzy wykorzystując AI naruszy czyjeś prawa autorskie.
Jeśli potrzebujesz takiej umowy z podwykonawcą, napisz do nas! Chętnie pomożemy!
Podsumowanie
Sztuczna inteligencja (AI) to potężne narzędzie w biznesie. Może przyśpieszyć rozwój Twojej firmy, uwolnić Twój czas (np. na tworzenie treści, poprawienie Twoich treści, porządkowanie danych), ale korzystanie z niej bez ograniczeń i bezrefleksyjnie może skończyć się nie jednym pozwem. Czego oczywiście Ci nie życzę! Testuj, korzystaj, ale jednocześnie mów SPRAWDZAM.

Prawniczka, specjalistka ds. prawa e-commerce, e-marketingu, nowych technologii i danych osobowych.

